Jaśmina Nowak zapytała goszczącą w Radiu Wnet dziennikarkę Arletę Bojke, która była również korespondentką w Rosji, dlaczego społeczeństwo tego kraju godzi się na życie w państwie tak daleko niedemokratycznym.
Starając się to tak najprościej wytłumaczyć, wymieniłabym trzy rzeczy. Po pierwsze, Rosjanie nie mają doświadczenia z demokracją. Jeżeli mówimy o demokracji w Rosji, to jest kawałek lat 90., słaby Borys Jelcyn. Im się demokracja źle kojarzy, dlatego że owszem, może archiwa były otwarte dla historyków, media miały wolność, ale oni nie dostawali pieniędzy, na ulicach grasowały mafie, można było zostać zastrzelonym na ulicy przypadkiem ze względu na jakieś wojny gangów. Były haracze, wymuszenia, brak pensji i emerytur. Oni to porównują do czasów powojennych
– mówi Bojke.




