Barbara Skrzypek, bliska współpracowniczka Jarosława Kaczyńskiego, zmarła w sobotę, kilka dni po przesłuchaniu jej w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie przez prokurator Ewę Wrzosek, adwokatów Jacka Duboisa i Krystiana Lasika, współpracującego z Romanem Giertychem, pełnomocnikiem Gerarda Birgfellnera.
Prokuratura oświadcza, że nie ma związku między przesłuchaniem a śmiercią pani Basi. Kłopot polega na tym, że to jest oświadczenie absolutnie nielogiczne i pozbawione jakiejkolwiek podstawy. Tak jak nie możemy powiedzieć, że był związek, choć możemy to jakoś czuć, tak nie możemy oświadczyć, że tego związku nie było. Nie ma na to żadnych dowodów
– ocenia Józef Orzeł, wskazując, że w tej sprawie będziemy skazani na przekonania, a nie twardą wiedzę.




