To co Donald Trump napisał o Wołodymyrze Zełenskim to negocjacje prowadzone w stylu biznesowym i celebryckim, uważa twórca bloga i kanału Globalna Gra. „Donald Trump nie jest dyplomatą. Został wyniesiony na fali kontrrewolucji. Jest trochę jak Lech Wałęsa. Wiele osób oburzyło się na to porównanie” – mówi w rozmowie z Arkadiuszem Jarzeckim publicysta, redaktor Filip Dąb-Mirowski. Według niego w kwestii Ukrainy nic nie zostało przesądzone.
„Donald Trump jest trochę ignorantem w pewnych sprawach. Polega na doradcach, a zależy od swojej bazy wyborczej. A ta baza jest mocno niedoinformowana, a wręcz przemożny wpływ na nią ma rosyjska dezinformacja. To kszałtuje percepcję Trumpa, a nawet gdyby uważał, że jest inaczej, to i tak musi odpowiadać na zapotrzebowanie tej bazy retorycznie i stąd te połajanki” – wyjaśnia Filip Dąb-Mirowski.
Całej rozmowy można wysłuchać tutaj:




