Oddany do użytku w 1920 roku Kanał Panamski jest nie tylko jednym z najwspanialszych obiektów inżynieryjnych w historii ludzkości, ale przede wszystkim jedną z najważniejszych dróg wodnych świata. To właśnie dzięki liczącemu 80 kilometrów Kanałowi skróciły się najważniejsze szlaki komunikacyjne świata. Wystarczy wspomnieć, że ruch statków przez Kanał jest tak intensywny, że jego przepustowość powoli zaczyna się blokować.
Jest to zarazem źródło olbrzymich dochodów dla Panamy. W ubiegłym roku wpływy z opłat związanych z ruchem przez Kanał Panamski wyniosły prawie 5 miliardów USD. Zarazem są to pieniądze, które w sporej części są reinwestowane w rozwój Panamy i jej mieszkańców.
Na mocy Traktatu Torrijos-Carter z 1977 roku od 1999 roku Panama jest jedynym administratorem tego obiektu. I tu pojawia się spory problem, gdyż nowy prezydent USA, Donald Trump, domaga się zwrotu Kanału pod zarząd północnoamerykański. Przywódca USA twierdzi bowiem, że Kanał Panamski znalazł się pod administracją głównego wroga ekonomicznego Stanów Zjednoczonych, czyli ChRL.
Co jednak sądzą o tych żądaniach sami Panamczycy? Czy zgodzą się na oddanie Kanału Panamskiego pod administrację USA? A może wręcz przeciwnie: uważają żądania amerykańskie za aroganckie i pozbawione podstaw? Co o żądaniach USA mówi prezydent Panamy José Raúl Mulino? O czym rozmawiał on z amerykańskim Sekretarzem Stanu Marco Rubio kilka dni temu w Mieście Panama? Czy uchodząca dotąd za sojusznika USA Panama może nagle zmienić front polityczny? Na ile realne są groźby Donalda Trumpa wobec Panamczyków? I jak na nie reaguje panamska opinia publiczna i panamskie media? Odpowiedzi na te pytania spróbuje udzielić nasz dzisiejszy gość, Panamczyk Gustavo Zevallos. Razem z naszym gościem porozmawiamy i historii i współczesności Kanału Panamskiego oraz o wzajemnych relacjach Panamy i USA.




