Sędzia wskazuje, że minister sprawiedliwości „odwołując się do autorytetu Komisji Weneckiej próbował w jakiś sposób zneutralizować zarzuty wskazujące na niekonstytucyjność proponowanych rozwiązań”. Chodzi o koncepcję, zgodnie z którą sędziowie powołani po 2017 r. to „neosędziowie”, którzy nie powinni orzekać w sądach.
I dlatego wystąpił do Komisji Weneckiej z czterema pytaniami. Odpowiedzi na nie miały mu w jakiś sposób pomóc uporać się z zarzutami działań niekonstytucyjnych – mówi rozmówca Jakuba Pilarka.
Według sędziego strategia ta w świetle opinii Komisji Weneckiej strategia Adama Bodnara okazała się całkowicie nieskuteczna.



