- Adam Bodnar nie ma realnej możliwości przeforsowania zmian w ustawach sądowych uwagi na pewne weto Andrzeja Dudy
- Minister wymyślił sposób na obejście problemu weta – chce zmusić prokuratorów poprzez wydanie tzw. wytycznych, by składali wnioski o wyłączanie tzw. neosędziów ze składów orzekających, czyli w praktyce chce uniemożliwić im wykonywanie obowiązków
- Do tej pory pomysł wydania wytycznych był sygnalizowany przez samego Bodnara, jak i jego ludzi z prokuratury. Niespodziewanie w piątkowy wieczór na portalu X jeden z prokuratorów z ekipy Bodnara potwierdził, na czym wytyczne mają polegać
Prokurator Mariusz Krasoń, bo o nim tu mowa, to członek Stowarzyszenia Prokuratorów Lex Super Omnia, kuźni kadr Adama Bodnara. Przez pewien czas po zamachu z 12 stycznia w prokuraturze piastował funkcję neodyrektora Departamentu Postępowań Sądowych w Prokuraturze Krajowej, później został neo-Prokuratorem Regionalnym w Krakowie.
W piątek wieczorem Mariusz Krasoń wdał się w dyskusję ze Stowarzyszeniem Prokuratorów Ad Vocem, w tym także z jego prezesem Andrzejem Golcem. Przedmiotem sporu były zapowiadane tzw. wytyczne dla prokuratorów w sprawie „neosędziów”.
Wytyczne to rozwiązanie wynikające z ustawy Prawo o prokuraturze. Są one niczym innym, jak wiążącymi wskazówkami wydanymi przez kierownictwo prokuratury, które mają usprawnić postępowania poprzez wytyczenie wszystkim prokuratorom sensownych ścieżek działania. W przeszłości wytyczne dotyczyły głównie walki z przestępcami, na przykład wskazywały, jakie czynności prokuratorzy powinni przeprowadzać w śledztwach dotyczące mafii vatowskich.
Prokuratorzy narzędziem politycznym Bodnara



