Stanowisko Sądu Najwyższego to fatalna informacja dla Adama Bodnara i prokuratora Dariusza Korneluka, który od marca br. nielegalnie zajmuje stanowisko Prokuratora Krajowego. Logiczny wniosek, który płynie z tego orzeczenia jest taki, że Bodnar powinien niezwłocznie umożliwić Barskiemu wykonywanie funkcji. Wątpliwe jednak, by to nastąpiło, z uwagi na kwestionowanie przez bodnarowską prokuraturę statusu orzekających sędziów (jako tzw. neosędziów), a także na fakt, że w Sądzie Najwyższym czekają na rozpoznanie inne sprawy, zbliżone merytorycznie do niniejszej, w tym sprawa dotycząca statusu p.o. Prokuratora Krajowego Jacka Bilewicza.
Geneza sprawy
Rząd Prawa i Sprawiedliwości przeprowadził w 2016 r. reformę prokuratury, której elementem była zmiana struktury tej instytucji. W technicznej, przejściowej ustawie, która jednak nadal obowiązuje, określono czas na przejście prokuratorów ze starych jednostek organizacyjnych do nowych, np. z prokuratur apelacyjnych do regionalnych. Okres ten wynosił od 30 do 60 dni.
Równocześnie ustawa przewidywała możliwość powrotu prokuratorów ze stanu spoczynku do służby czynnej. Chodzi o art. 47 tego aktu, który w par. 1 brzmiał:




