Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Prof. Wojciech Roszkowski: Nowa podstawa programowa w nauce historii lansuje pedagogikę wstydu

Według prof. Wojciecha Roszkowskiego nowa podstawa programowa jest szkodliwa dla wiedzy ucznia o losach Polski i rozumienia jej historii. Z ust historyka pada zarzut lansowania „pedagogiki wstydu”.
Prof. Wojciech Roszkowski: Nowa podstawa programowa w nauce historii lansuje pedagogikę wstydu

Prof. Wojciech Roszkowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

https://open.spotify.com/episode/5NHjxdVfwgcnTmkjvVcknN?si=21b8af3723a54df7

Prof. Wojciech Roszkowski mówiąc o nowej podstawie programowej w zakresie nauki historii wyraża „głębokie zaniepokojenie”:

Usunięto cały dotychczasowy wstęp podstawy programowej, w którym mowa była o poznawaniu prawdy jako celu edukacji historycznej. I zamiast tego wprowadzono jako cel nauki historii „porządkowanie i synchronizowanie wydarzeń wraz z dostrzeganie zmienności i dynamiki”. Celem nauki historii według autorów tej podstawy ma być więc stwierdzenie przez ucznia że świat się zmienia. Ale to widzi każdy głupi. Nie trzeba się uczyć historii. Natomiast poznawanie prawdy w historii jest oczywiście kwestią trudną, ale moim zdaniem to jest istota rzeczy.

Historyk wylicza obszary wiedzy o historii, które w nowej podstawie programowej zostały pominięte: „nie ma właściwie ekspansji tureckiej czy wojny trzydziestoletniej. Przy okazji rozbiorów  wykreślono postawę pruskiego sojusznika reformatorów 3 maja. Tego nie ma. To ciekawe. Wykreślono tą zdradziecką postawę rządu pruskiego, która popierała reformatorów, a potem porzuciła ich”.

Szekspir pod gwiazdami

Nie ma na przykład takiej kwestii, jak wpływ upadku Rzeczpospolitej dla kultury politycznej w Europie. W XIX wieku usunięto kluczowe znaczenie polskiego kodu kulturowego dla podtrzymania świadomości narodowej. „Wyleciały” przejawy atrakcyjności kulturowej i polskości dla obcokrajowców. To jest element tej pedagogiki wstydu. Polski uczeń ma nie wiedzieć, że rozbiory były rzeczą złą, szkodliwą nawet dla kultury europejskiej i że polskość była atrakcyjna – krytykuje profesor.

Wojciech Roszkowski wylicza dalej całą litanię przemilczeń: przejawy religijnego ożywienia Polaków w XIX wieku, akt 5 listopada, Deklaracja Wilsona, Powstanie Wielkopolskie, rola Dmowskiego, nazwiska: Grabski, Starzyński, Jan Paweł II, Kwiatkowski, Operacja Polska w ZSRR, Westerplatte.

Natomiast podkreślono postawy społeczeństwa polskiego wobec Holokaustu. Pięknie, tylko akcenty w podstawie są rozłożone w ten sposób, że raczej chyba uczniowie będą się dowiadywać o postawach nagannych. Chodzi o polityczną poprawność, czy pedagogikę wstydu, żeby Polacy przestali być dumni ze swoich pozytywnych stron historii. Ja nie mówię, że nie było negatywnych, ale cała ta narracja, jak to się dziś mówi, o najnowszej historii, idzie w kierunku pokazywania, że Polacy właściwie sami sobie szkodzili, bo w ogóle są takim trochę nieudanym narodem – ocenia profesor.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji, podczas której prof. Roszkowski odniósł się również do sprawy nauczenia historii ukraińskich dzieci w Polsce.

Szekspir pod gwiazdami

Przeczytaj więcej

Gorąca sesja Rady Warszawy. Ostre słowa o Szpitalu Południowym
Gorąca sesja Rady Warszawy. Ostre słowa o Szpitalu Południowym
Piotr Gliński: W Warszawie funkcjonuje „brudna wspólnota”
Piotr Gliński: W Warszawie funkcjonuje „brudna wspólnota”
Andrij Sadowy: Głupstwo przeciwko przyszłości. Jarosław Kaczyński: [Sadowy] to oczywisty banderowiec! Spór o pamięć i polityczną moralność w świetle oszukania polskiej firmy.
Andrij Sadowy: Głupstwo przeciwko przyszłości. Jarosław Kaczyński: [Sadowy] to oczywisty banderowiec! Spór o pamięć i polityczną moralność w świetle oszukania polskiej firmy.