Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Mariusz Pilis: Żyjemy w bardzo napiętym, niebezpiecznym czasie i szybko powinniśmy się pozbierać

Reżyser przypomina swój film "Historia jednej zbrodni", a także mówi o najnowszym projekcie.
Mariusz Pilis: Żyjemy w bardzo napiętym, niebezpiecznym czasie i szybko powinniśmy się pozbierać

Mariusz Pilis / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Mariusz Pilis, podczas rozmowy z Tomaszem Wybranowskim, opowiada o swoim filmie „Historia jednej zbrodni” (2023). Dokument w przejmującej aurze zakłamywania przebiegu i rozmywaniu win sprawców zbrodni z czasów II Wojny Światowej opowiada przejmującą historię rodziny Ulmów – Józefa i Wiktorii oraz ich siedmiorga dzieci, którzy poświęcili swoje życie, próbując ratować życie dwóch żydowskich rodzin.

Niewyobrażalna zbrodnia, której 24 marca 1944 roku dokonali Niemcy, mordując z zimną krwią także malutkie dzieci Ulmów, jest dla reżysera punktem wyjścia do śledztwa w tej sprawie. Jego wyniki są szokujące…

Tutaj do wysłuchania rozmowa Tomasza Wybranowskiego z naszym wybitnym reżyserem i scenarzystą:

 

Szekspir pod gwiazdami

Komentuje także wydarzenia w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku,  w związku ze zmianą wystawy poświęconej między innymi rodzinie Ulmów:

Obecna sytuacja polityczna, to palenie ziemi po ostatnich 8 lat rządów. Żyjemy w bardzo napiętym, niebezpiecznym czasie i szybko powinniśmy się pozbierać, bo to, czego doświadczamy, będzie stanowić o tym, gdzie będzie Polska za kilka lat, czy będzie przedmiotowa, czy podmiotowa.

Przeczytaj więcej

Kolejki do lekarzy i polityczna burza. Gursztyn: wyborcy KO zaczynają mieć kłopot
Kolejki do lekarzy i polityczna burza. Gursztyn: wyborcy KO zaczynają mieć kłopot
Referendum przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu? Michał Moskal: „Bardzo bym chciał, żeby się tak wydarzyło”
Referendum przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu? Michał Moskal: „Bardzo bym chciał, żeby się tak wydarzyło”
Posłanka KO wepchnęła się bez kolejki do szpitala. Koziński: „Złoci chłopcy Tuska wrócili”
Posłanka KO wepchnęła się bez kolejki do szpitala. Koziński: „Złoci chłopcy Tuska wrócili”