Michał Żmihorski: Pogłębione rowy melioracyjne, co zakłada Tarcza Wschód, zwiększą dostępność terenu dla agresora

Featured Video Play Icon

Fot. Herr stahlhoeffer (domena publiczna, Wikipedia)

Biolog o projekcie rządowym „tarcza wschód”

Zapowiadany przez Premiera RP program „Tarcza Wschód” ma być wyprzedzającym działaniem Polski na potencjalną agresję ze strony Rosji i Białorusi. Jak czytamy w mediach, ma być to kompleksowe uszczelnienie polskiej granicy, by utrudnić atakującym wtargnięcie na teren naszego kraju. Na ten cel ma być przeznaczona gigantyczna kwota 10 miliardów PLN.

Założenia słuszne i wobec coraz bardziej agresywnych deklaracji naszych wschodnich sąsiadów – zrozumiałe. Jednak by ten program się udał i faktycznie efektywnie zabezpieczył naszą wschodnią i północną flankę, MUSI wykorzystywać naturalną zmienność i ukształtowanie środowiska przyrodniczego Pogranicza, wzmacniać stopień naturalności szaty roślinnej tych terenów, czyli odtwarzać naturalne lasy i tereny podmokłe. Podejście czysto inżynieryjne, ignorujące uwarunkowania naturalne, będzie – dosłownie i w przenośni – topieniem pieniędzy w błocie. Niestety już słyszymy w doniesieniach medialnych o pomysłach pogłębiania rowów melioracyjnych – właśnie takich działań należy unikać, by uwilgotnienie lasów i terenów nieleśnych w tym rejonie było wysokie i utrzymywało się możliwie długo, również w czasie lata.

Komentarze