Polityk PiS przypomniał słowa, które Donald Tusk wypowiedział kiedyś przy okazji pożaru jednego ze składowisk śmieci. Były one wymierzone w ówczesny rząd Prawa i Sprawiedliwości. Dziś w ocenie Joachima Brudzińskiego skala pożarów w Polsce sprawiła, że przez „ten smród i dym spalenizny”, premiera jego własne słowa dogoniły.
Polityk Prawa i Sprawiedliwości ocenił Donalda Tuska, jako „znakomitego hejtera”.
– Wprowadza do polityki złe emocje, a nawet nienawiść. Natomiast, jeżeli chodzi o zarządzanie krajem, wraca polityka państwa taniego, dziadowskiego, państwa z dykty. Ch.., d… i kamieni kupa, jak mówił jeden z ministrów – krytykował Brudziński.
Pytany o możliwe przyczyny pożarów, w tym scenariusz celowych podpaleń, Brudziński mówi, że „jeszcze 10-15 lat temu tego typu pytania uważalibyśmy za pytania w dużej mierze abstrakcyjne. Dzisiaj absolutnie to pytanie abstrakcyjne nie jest”.




