Kontrowersje zaczęły się od UPA
Spór wokół Andrzeja Szeptyckiego wybuchł po jego wypowiedziach dotyczących decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwy nawiązującej do Ukraińskiej Powstańczej Armii.
Wiceminister próbował tłumaczyć, że postrzeganie UPA na Ukrainie różni się od polskiej perspektywy historycznej. Szczególne emocje wywołało porównanie tej formacji do polskich Żołnierzy Niezłomnych, które wielu komentatorów uznało za niedopuszczalne.
Dla Polaków UPA pozostaje bowiem organizacją odpowiedzialną za ludobójstwo na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Z tego powodu próby zestawiania jej z polskim podziemiem niepodległościowym spotkały się z ostrym sprzeciwem opinii publicznej.
„To nie był głos Polski”
Robert Bagiński podkreślał, że problem nie dotyczy pochodzenia czy rodzinnych korzeni wiceministra, lecz jego obowiązków jako członka polskiego rządu.





