Dla Mateusza Kaprzyka trwający sezon jest trzecim w karierze spędzanym w długodystansowych mistrzostwach Europy. W dwóch poprzednich nigdy nie udało się jemu stanąć na podium, jednak Polak na sezon 2023 zagościł w rasowym zespole. Brytyjski RLR MSport w historii swoich startów w ELMS, zdołał niegdyś sięgnąć po tytuł mistrzowski. Klasa, w jakiej rywalizuje Kaprzyk, pozostała ta sama – LMP3, czyli druga najszybsza w serii.
Sezon 2023 trzyosobowa załoga oznaczana numerem piętnaście rozpoczęła od zajęcia przeciętnego, dziewiątego miejsca pośród samochodów LMP3. Słaby rezultat wynikał jednak z problemu technicznego, jednak już wówczas, na obiekcie pod Barceloną, Mateusz Kaprzyk prezentował tempo na miarę pierwszej piątki.
W drugiej rundzie, w Prowansji, obyło się bez mankamentów natury technicznej. Kaprzyk ponownie wypadł świetnie, a zastępujący go na ostatniej zmianie Gael Julien walczył o podium. Ostatecznie ekipa RLR MSport zakończyła zmagania na czwartym miejscu.
W ubiegły weekend stawka ELMS zawitała do Aragonii. Czterogodzinny wyścig załoga Polaka rozpoczęła z ósmego pola startowego (wywalczonego w kwalifikacjach przez Juliena). Wyścig rozpoczął najstarszy z załogi, ale jednak kierowca z mniej znaczącą, brązową licencją, Austriak Horst Felbermayr Jr. Z początku bił się o czwartą pozycję, jednak w ostatecznym rozrachunku jego zmiana nie była aż tak dobra. Polak przejął samochód po dwóch godzinach. Podczas swojej jazdy wspiął się z ósmej na trzecią lokatę. Kończący wyścig Francuzowi Gaelowi Julienowi nie udało się nawiązać bezpośredniej walki o podium.




