Karolina Baca-Pogorzelska z Donbasu opowiada o życiu codziennym w atakowanej Ukrainie.
W ostatnich dniach mamy do czynienia z bardzo dużym nasileniem nalotów na miasta. Rosjanie się nie posuwają, więc ostrzeliwują miasta. Częste naloty, ostrzały artyleryjskie, rakiety. Jeden atak się kończy i zaczyna się drugi. Życie ludności cywilnej różni się bardzo w zależności od miasta. W jednych miastach wszystko działa normalnie, ale im bliżej frontu, tym trudniej. Zdarza się, że nie ma gazu, wody, elektryczności.
https://wnet.fm/2022/08/05/artur-zak-wizyta-papieza-franciszka-bylaby-czyms-wyjatkowym-podnioslaby-morale-ukraincow/
Przymusowa ewakuacja oznacza zwiększoną dostępność wyjazdu. Obywatele informowani są o zagrożeniach, możliwych odcięciach prądu, gazu i wody. Ewakuować można się przez pociągi, autobusy lub własny samochód.



