Teraz na antenie:
Radio Wnet
Świat

Zmicer Mickiewicz: Białoruś to twór faszystowski. Może dalej trwać tylko dzięki terrorowi

Wojsko białoruskie odbywa ćwiczenia. Chce pokazać Putinowi, że jest czymś zajęte. Edukacja, medycyna i wiele sektorów są na Białorusi w bardzo złej kondycji.
Zmicer Mickiewicz: Białoruś to twór faszystowski. Może dalej trwać tylko dzięki terrorowi

https://wnet.fm/2022/08/05/michal-bruszewski-rosjanie-maja-ogromne-problemy-z-kadrami-rekrutuja-w-wiezieniach/

Zmicer Mickiewicz dziennikarz Telewizji Biełsat o ćwiczeniach wojsk białoruskich:

Łukaszenka chce pokazać, że ma swoje siły zbrojne, które mogą gdzieś walczyć. Nie możemy mówić w tym wypadku o przygotowaniach do ofensywy.

Według gościa Popołudnia Wnet Białoruś chce pokazać Putinowi, że ich wojsko jest czymś zajęte. Ćwiczenia zbrojne to element ich polityki, są prowokacjami. Należy wczuć się w ich sposób myślenia. Reżimu Łukaszenki nie interesuje już reakcja międzynarodowa.

Walec represji rozpędził się i nie może się zatrzymać. Prześladowcy wiedzą, że za represjonowanie ludności można dostać awans, umocnić swoją pozycję. System kręci się już samodzielnie. To są terroryści – uważa Mickiewicz.

W bardzo złej kondycji jest białoruska edukacja. Zastępuje ją indoktrynacja i propaganda. Podobne braki odczuwalne są w medycynie. Na to wszystko nakłada się bardzo wysoka inflacja.

Państwa Łukaszenki to twór faszystowski. Nie można tego nazwać Białorusią. System zaczyna się dezintegrować. Jedyny sposób, żeby trwał to stosowanie terroru – mówi dzienikarz.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy.

Przeczytaj więcej

Prof. Nowak demaskuje Kijów. „Zełenski wie, że przegra te wybory”
Prof. Nowak demaskuje Kijów. „Zełenski wie, że przegra te wybory”
Porozumienie Izraela z Libanem budzi ogromne emocje. „To nie jest droga do pokoju”
Porozumienie Izraela z Libanem budzi ogromne emocje. „To nie jest droga do pokoju”
Tajne spotkanie w Pekinie i nagłe ultimatum dla Brukseli. „Łukaszenko dostał zielone światło”
Tajne spotkanie w Pekinie i nagłe ultimatum dla Brukseli. „Łukaszenko dostał zielone światło”