„Libki, Mata i Tokarczuk, czyli nowa arystokracja” – tak nazywa się artykuł Kacpra Kity, w którym zajmuje się on zjawiskiem liberalnego elitaryzmu. Zauważa, że dotąd porządek demoliberalny ufundowany był na ideale równości. Obecnie jednak widać, że
Strona liberalno lewicowa de facto wytworzyła sobie taką nową arystokrację, która gromadzi w swoich rękach coraz większą władzę polityczną, medialną, finansową, w niektórych przypadkach również sądowniczą.
Redaktor Nowego Ładu zauważa, że od podziału na lewicę i prawicę po rewolucji francuskiej to ta ostatnia była utożsamiana z arystokratyzmem. Obecnie mamy liberalną arystokrację wywodzącą swoją pozycję nie z Bożej łaski, a ze swej ideologii. Prawica zaś stoi w pozycji obrońców ludu.
Oni uważają, że ich władza jest naturalna. Mówią już nawet o ugruntowaniu tego na poziomie biologicznym.




