Teraz na antenie:
Radio Wnet
Kultura i media

Nie żyje uznany aktor i reżyser Ignacy Gogolewski

Polski aktor i reżyser w swej długiej karierze działał zarówno na deskach teatru, jak i na planie filmowym. Ignacy Gogolewski zmarł w wieku 91 lat.
Nie żyje uznany aktor i reżyser Ignacy Gogolewski

Fot. Exploti (domena publiczna) Wikipedia

Ignacy Gogolewski, wybitny artysta, który na przestrzeni dziesięcioleci swojej kariery realizował swe powołanie jako aktor i reżyser teatralny. Te same role pełnił także w dziedzinie kinematografii. O śmierci Ignacego Gogolewskiego poinformowała jego rodzina. Miał 91 lat.

W 1954 roku artysta ukończył studia na wydziale teatralnym Państwowej Szkoły Teatralnej w Warszawie. Po studiach związał się ze stołecznym Teatrem Polskim. Gogolewski zdobył popularność za sprawą roli Gustawa, w którą wcielił się w „Dziadach” reżyserii Aleksandra Bardiniego. Było to pierwsze teatralne przedstawienie dramatu Adama Mickiewicza po drugiej wojnie światowej.

Ignacy Gogolewski spełniał się także w roli aktora na planie filmowym. Odegrał kilkadziesiąt ról filmowych. Wystąpił m.in. w „Chłopach” Jana Rybkowskiego. W ekranizacji powieści Władysława Reymonta wcielił się w postać Antka Boryny.

Artysta był wielokrotnie nagradzany rozmaitymi nagrodami. W 1999 otrzymał Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski „za wybitne zasługi w pracy artystycznej, za osiągnięcia w działalności na rzecz rozwoju kultury”.  Z kolei w 2010 roku wręczono mu nagrodę „Gustaw” – przyznawaną przez Związek Artystów Scen Polskich.

Szekspir pod gwiazdami

Źródła: „Filmweb”, Culture.pl

K.K.

Przeczytaj więcej

Kupowanie nie równa się posiadaniu, petycja Stop Killing Games odrzucona przez Komisję Europejską
Kupowanie nie równa się posiadaniu, petycja Stop Killing Games odrzucona przez Komisję Europejską
ZAIKS pod presją pytań. Dominika Barabas, ePUAP i postulaty zmian. Część 2
ZAIKS pod presją pytań. Dominika Barabas, ePUAP i postulaty zmian. Część 2
Zaczęło się od pomysłu sprzed lat. Dziś „Orzeł i Krzyż” przyciąga tłumy
Zaczęło się od pomysłu sprzed lat. Dziś „Orzeł i Krzyż” przyciąga tłumy