Francuski dziennikarz, współpracujący z tygodnikiem „Do Rzeczy”, komentuje przedwyborczą sytuację we Francji. Zwraca uwagę na prognozy, które zapowiadają rekordowo niską frekwencję.
Jest to dla mnie trochę niezrozumiałe, bo mamy bardzo szeroki wybór – dwanaścioro kandydatów. Od tych najbardziej na prawo – Marie Le Pen i Eric Zemmour – po trzech komunistów.




