Nie ukrywam, że trudno jest mi pisać o nowym albumie Dildo Bagginsa z chłodnym dystansem. Byłoby to zwyczajnie nieuczciwe. Razem z Radiem Wnet i moją autorską „Polską Tygodniówką” na antenie dublińskiego Near FM byliśmy świadkami narodzin tego projektu. Nie jednorazowymi patronami przy okazji premiery, ale raczej czymś w rodzaju rodziny zastępczej, która obserwuje jak pomysł dojrzewa, zmienia się i nabiera własnego charakteru.
Tutaj do wysłuchania rozmowa z Bartoszem Marmolem:
Przez lata było wiele rozmów i to nie tylko o muzyce, ale też o życiu, poezji i o tym, czy współczesna piosenka może jeszcze opowiadać historie i wyzwalać marzenie. Gadaliśmy o Leonardzie Cohenie, Grabażu, Grechucie i tych wszystkich twórcach, którzy wiedzieli, że czasem jedno zdanie znaczy więcej niż najbardziej efektowna produkcja.
Były też spacery po Dublinie, poszukiwania kolejnych winylowych skarbów i wizyty w sklepach muzycznych, z których człowiek wychodził z przekonaniem, że właśnie znalazł gitarę życia, by tydzień później zakochać się w następnej. Były rozmowy w pubach, gdzie przy pincie Guinnessa łatwiej mówi się o marzeniach i leniwych chmurach, które przybierają niezwykłe kształty.



