Kalisz, mimo że jest mniejszym miastem, położnym daleko od wschodniej granicy, mocno angażuje się w przyjmowanie uchodźców z Ukrainy. O szczegółach opowiada Krystian Kinastowski – prezydent Kalisza.
Jako miasto wysłaliśmy na granicę autokary. Przyjmujemy około trzystu Ukraińców, ale przybysze korzystają także z gościnności mieszkańców Kalisza, którzy przyjmują ich do swoich prywatnych mieszkań. W szkołach, dla pięciuset dzieci zorganizowaliśmy specjalne oddziały, by dać im namiastkę normalności.
Czytaj także:




