W nocy z czwartku na piątek przeprowadzono atak hakerski na szereg ukraińskich rządowych stron internetowych. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy prowadzi śledztwo w sprawie incydentu i zbiera cyfrowe dowody, poinformował serwis prasowy instytucji. Jak czytamy w oświadczeniu:
W nocy z 13 na 14 stycznia przeprowadzono atak hakerski na szereg rządowych stron internetowych, m.in. Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Ministerstwa Edukacji i innych. Na stronie głównej pojawiły się prowokacyjne wiadomości. jednocześnie treść stron nie została zmieniona i nie doszło do wycieku danych osobowych.
UE nie jest zaskoczona atakiem cybernetycznym na Ukrainę i jest gotowa użyć specjalnej europejskiej jednostki do szybkiego reagowania na hakerów, aby pomóc Kijowowi – powiedział Josep Borrell, wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa. Spodziewaliśmy się, że niestety może się to zdarzyć – powiedział w piątek dziennikarzom we francuskim mieście Brest, komentując cyberatak. Nie obwiniał bezpośrednio nikogo za ten atak.
Badamy, co się stało, a to nie jest łatwa praca. Nie możemy teraz po prostu kogoś winić za atak, ponieważ nie ma dowodów. Można się jednak domyślać




