Jan Piekło komentuje protesty w Kazachstanie. Niemal we wszystkich dużych miastach doszło do starć z policją. Stwierdza, że jest to dość niespodziewane, gdyż w kraju tym nie ma tradycji takich demonstracji. Wyjaśnia, że protesty wybuchły przeciw podwyżkom cen płynnego gazu, na którym jeżdżą kazachskie samochody.
Ten protest już nie dotyczy gazu, tylko dotyczy polityki.
Uczestnicy protestów rozszerzyli swe żądania i domagają się obecnie odejścia z polityki szefa Rady Bezpieczeństwa kraju Nursułtana Nazarbajewa, który w ich opinii przekazał władzę prezydentowi Kasymowi-Żomartowi Tokajewowi tylko formalnie.




