Michał Karnowski komentuje prawomocny wyrok sądu apelacyjnego w sprawie Marka Lisińskiego. Mężczyzna deklarował się jako ofiara pedofilii – oprawcą miał być ksiądz z lokalnej parafii. Sąd stwierdził, że w sprawie brakuje dowodów obciążających duchownego, a narracja Lisińskiego była niespójna i miała kilka różnych wersji.
Nic nas nie zwalnia z zasad prawa, np. domniemania niewinności. (…) Lisiński jest człowiekiem, który oszukał wiele stron, w tym opinię publiczną.
Publicysta twierdzi, że opinia publiczna została zmanipulowana, a punktem szczytowym tych działań była audiencja u Papieża Franciszka w Watykanie.
Szczytem obłudy był wyjazd pana Lisińskiego do Watykanu w 2019 roku.




