Jarosław Zieliński unika jednoznacznego komentarza w kwestii kontrowersji wokół wiceministra sportu Łukasza Mejzy. Zapowiada jedynie rozpatrzenie całej sprawy na posiedzeniu członków partii.
Jest w tym pewien rodzaj przesady, aby zajmować się w takim stopniu jedną osobą.
Polityk podkreśla, że najpierw sprawa musi być dokładnie zbadana przez zarząd Prawa i Sprawiedliwości, a szum medialny nie jest dla nich wyznacznikiem.





