Iga Bielewska komentuje instrukcję indyjskiego rządu przekazaną platformom medialnym, zgodnie z która nie należy używać określenia „indyjska odmiana koronawirusa. Wyjaśnia, że sytuacja epidemiczna w Indiach jest dynamiczna.
Indie postanowiły rozpocząć tym rozporządzeniem grę o lepszy PR.
W stołecznym Delhi spada liczba zachorowań. Jeśli ta tendencja będzie się utrzymywać, to od 31 maja planowane jest luzowanie obostrzeń.




