Teraz na antenie:
Radio Wnet
Człowiek

Dr Lubina: Największym symbolem protestów w Mjanmie stało się niedawno zdjęcie młodej dziewczyny przed i po aresztowaniu

W nowym „Kurierze w samo południe” dr Michał Lubina, politolog, ekspert ds. bliskiego i dalekiego Wschodu UJ, mówił m.in. o bieżącej sytuacji w Mjanmie.

W najnowszym „Kurierze w Samo Południe” dr Michał Lubina z Uniwersytetu Jagiellońskiego przybliża słuchaczom temat aktualnej sytuacji społeczno-politycznej w Mjanmie. Jak wskazują niektóre prognozy trwający tam konflikt może obrócić się w sytuację podobną do wojny domowej w Syrii:

Obecnie jest mniej spektakularnie jeśli chodzi o morderstwa junty. Niedawno zabite 80 osób, to była trzecia i póki co ostatnia z większych masakr – komentuje ekspert.

Co więcej, w ostatnim czasie odbywały się obchody birmańskiego Nowego Roku, Thingyan, nazywanego również festiwalem wody. Pod względem obchodów święto to przypomina polskiego śmigusa-dyngusa. W czasie trzech świątecznych dni od 13-15 kwietnia, wszyscy na ulicach polewają się wodą na szczęście, jednakże w tym roku obchody wyglądały zgoła inaczej:

Wypadał niedawno birmański Nowy Rok, który jest bardzo ważnym świętem. Obchody święta miały atmosferę pogrzebu – nie było większych uroczystości, ponieważ społeczeństwo zbojkotowało te obchody w ramach protestu. W związku z tym było mniej ofiar, bo jeśli nie było protestów nie było i pacyfikacji.

Rozmówca Jaśminy Nowak analizuje także zmiany w formie demonstracji, które można zaobserwować na birmańskich ulicach:

Ostatnio sytuacja zaczęła wracać do stanu sprzed birmańskiego Nowego Roku. Dzisiaj odbyły się demonstracje w Rangunie i one przybierają styl trochę jak w Hong Kongu. Chodzi o styl flash mob; na ulicach miasta pojawiają i znikają się grupki protestujących. Dzieje się tak, by trudniej było ich spacyfikować.

Jak zaznacza ekspert w Birmie nadal trwają represje wojskowej junty wobec manifestujących obywateli. Dr Lubina wskazuje także na dużą liczbę zatrzymanych osób spośród, których nie wszystkie powracają z aresztu:

Cały czas trwają również masowe aresztowania podejrzewanych i pobicia. Statystyki wskazują, że od początku protestów już 3 300 osób zostało aresztowanych, a ponad 700 zmarło w wyniku działań junty – relacjonuje politolog.

Gość  audycji przywołuje też znane i poruszające przykłady ofiar nowego reżimu. Wspomina m.in. dotkliwie pobitą przez wojskowych młodą uczestniczkę pokojowych protestów:

Największym, najbardziej znanym symbolem tego było ostatnio zdjęcie jednej dziewczyny przed i po aresztowaniu. Media podają, że nawet własna matka nie poznała dziewczyny po aresztowaniu, ponieważ została tak zmasakrowana przez wojskowych. Politycznie jest wciąż tak samo – podkreśla dr Lubina.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Przeczytaj więcej

„Miasto nie powinno zarabiać na wolontariacie”. Osiedle Jazdów walczy o przetrwanie
„Miasto nie powinno zarabiać na wolontariacie”. Osiedle Jazdów walczy o przetrwanie
„Męczennik” Chamenei, chaos Bliskiego Wschodu, upadek mitu potęgi USA? Felieton na zimno Tomasza Wybranowskiego
„Męczennik” Chamenei, chaos Bliskiego Wschodu, upadek mitu potęgi USA? Felieton na zimno Tomasza Wybranowskiego
Niepełnosprawność to nie koszt. „Największą barierą wciąż jest system – i nasze myślenie”
Niepełnosprawność to nie koszt. „Największą barierą wciąż jest system – i nasze myślenie”