Paweł Bobołowicz komentuje rozmowę między prezydentami Stanów Zjednoczonych i Federacji Rosyjskiej. Relacje obu stron na jej temat się różnią. Jak informuje Biały Dom, prezydent USA powiedział, że Stany Zjednoczone będą wspierać „suwerenność i terytorialną integralność Ukrainy” i wyraził zaniepokojenie zwiększaniem przez Rosję liczebności jej wojsk na „okupowanym Krymie oraz przy granicach Ukrainy”. Zaproponował wobec tego spotkanie się na amerykańsko-rosyjskim szczycie. W oświadczeniu wystosowanym przez Kreml widać z kolei nacisk na zaproszenie Władimira Putina przez Joego Bidena na szczyt klimatyczny.
Wczoraj w Brukseli odbyło się w trybie pilnym posiedzenie Komisji Ukraina-NATO, w którym brał udział minister Dmitrij Kuleba.
Jens Stoltenberg podkreślił, że sprawa przystąpienia Ukrainy do Sojuszu jest sprawą pomiędzy nią a Paktem, a nie państw trzecich. Tymczasem prezydent Wołodymyr Zełenski spotkał się w Ankarze ze swoim tureckim odpowiednikiem. Mówi się o zacieśnieniu współpracy obu krajów w dziedzinie produkcji wojskowej.
Rosja w pewien sposób potwierdziła swoją większą aktywność przy granicach Ukrainy.



