Dr hab. Michał Lubina komentuje sytuację polityczną w Birmie, gdzie doszło do zamachu stanu. To już czwarte takie zdarzenie w historii tego kraju.
To fatalna sytuacja. Przez ostatnie 10 lat rządzący wyciągali kraj z nędzy, teraz wszystkie te osiągnięcia zostały zakwestionowane.
Do tej pory państwem rządziła partia kierowana przez Aung San Suu Kyi. Teraz birmańscy generałowie przypomnieli, że „władza pochodzi z luf karabinu”. W opinii eksperta spowoduje to ponowną izolację kraju na arenie międzynarodowej i uzależnienie od Chińskiej Republiki Ludowej:




