Piotr Witt mówi o rozpoczęciu we Francji szczepień przeciwko koronawirusowi. Wskazuje, że mieszkańcy kraju nie są zbyt chętni, żeby się szczepić.
To nawet dobrze się składa, bo brakuje nam zarówno szczepionek, jak i strzykawek.
Ludzie nad Sekwaną zdają się nie wierzyć w skuteczność szczepionki. Korespondent opowiada o procedurze dopuszczenia preparatu na rynek, która we Francji została skażona korupcją.
Głośno zrobiło się o starej aferze z udziałem firmy farmaceutycznej Servier sprzed 10 lat. Podała ona pacjentom szkodliwą substancję. Proces zakończył się w zeszłym roku, jednak prawdziwi winni nie zostali rozliczeni.



