Tomasz Siemoniak nie sądzi, żeby spotkanie Władimira Putina i Aleksandra Łukaszenki w Soczi było przełomem, jeżeli chodzi o rozwój wypadków na Białorusi:
To była rozmowa patrona z politykiem, który przyjechał po prośbie. Prezydent Łukaszenka wisi u klamki Rosji, żadnych innych partnerów nie ma.
Polityk PO mówi o konieczności większego zaangażowania państw UE w kwestię białoruską:





