Kalendarz wyborczy rozpocznie się od nowa. Marszałek musi określić termin wyborów.
Artur Soboń odnosi się do zapowiadanych przez opozycję wotum nieufności oraz zarzutach prokuratorskich dla Jacka Sasina. Chodzi o druk kart wyborczych do wyborów korespondencyjnych, które miały się odbyć 10 maja. Soboń uważa, że wybory musiały się odbyć, więc wszystko było wykonywane legalne.
Minister Aktywów Państwowych przyznaje, że zgodnie z obowiązującym prawem jego resort odpowiada za organizowanie wyborów. Te jednak się nie odbyły. Na pytanie, czy ministerstwo byłoby w stanie dziś zorganizować wybory w dniu 23 maja odpowiada, że byłoby to technicznie wykonalne.





