Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Gen. Polko: Budujemy obronę terytorialną o światowej marce. Strategia rozpoznaje zagrożenia, jakie stwarza Rosja

Generał Roman Polko o nowej Strategii Bezpieczeństwa Polski, obronie terytorialnej, wojnie informacyjnej, roli generałów w dyskusji nad wojskiem i współpracy z NATO.
Gen. Polko: Budujemy obronę terytorialną o światowej marce. Strategia rozpoznaje zagrożenia, jakie stwarza Rosja

fot.By roman416 – Praca własna, Domena publiczna,

Generał Roman Polko zwraca uwagę, że autorzy nowej Strategii Bezpieczeństwa Polski słusznie zauważają zagrożenie użycia broni jądrowej w międzynarodowym konflikcie. Nie przestała ona być zagrożeniem, mimo końca Zimnej Wojny. Strategia uwzględniając dawne zagrożenia obejmuje też nowe, jak te w cyberprzestrzeni, czy w kulturze. Podkreśla wagę morale wojska:

Sojusz NATO posiadając przewagę na każdym polu, w Afganistanie nie był w stanie pokonać morale talibów. dzisiaj tak naprawdę dogadujemy się z talibami, żeby przywrócić tam spokój.

Kolejnymi założeniami strategii jest stawianie na nowoczesne technologie i siły specjalne. Jak ocenia gen. Polko, w dobie epidemii koronawirusa bardzo dobrze sprawdziły się „wyśmiewane” Wojska Obrony Terytorialnej. Przypomina, że w czasach ministra Bogdana Klicha obronę terytorialną nazywano siłami, „łopata, ziemia, powietrze”, gdyż zajmowały się głównie kopaniem rowów. Trafiali tam „ludzie, którym nie powiodło się w życiu” lub którym nie udało się dostać do innych formacji wojskowych. Obecnie zaś z polskimi terytorialsami chętnie współpracuje amerykańska Gwardia Narodowa:

Budujemy obronę terytorialną o światowej marce.

Gość „Popołudnia WNET” wyraża opinię, że w Europie mamy do czynienia z „prawdziwą wojną informacyjną ze strony Rosji. Tą ostatnią nowa strategia rozpoznaje jako państwo agresywne naruszające suwerenność innych państw, które w przeszłości napadło na Gruzję, a obecnie toczy wojnę na Ukrainie.

Putin lubi prężenie muskułów, narzuca państwom natowskim swoją własną inicjatywę.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego negatywnie ocenia reformę polskiego systemu dowodzenia przeprowadzoną przez rząd PO-PSL. Wprowadzono wówczas „kolegialne dowodzenie, w którym nie wiadomo było, kto, za co odpowiada”. Prowadziło to do konfuzji również w stosunkach z naszymi sojusznikami. Podkreśla również, że w armii zwiększyło się zapotrzebowanie na informatyków i medyków.

Trolle rosyjskie starają się różnymi fake newsami dezintegrować partnerów i dzielić.

Mówi o konieczności utrzymywania bliskich kontaktów z sojusznikami w celu uniknięcia destrukcyjnych działań Rosji. Odnosi się do roli dowódców wojskowych w debacie nad polityką obronną:

Generałowie muszą trzymać się z daleka od polityki, ale na temat bezpieczeństwa powinni dyskutować z politykami na równych prawach.

Przypomina, że gdy w 2007 r. napisał artykuł „Armia bez zdrowego rozsądku” został skrytykowany za zabieranie głosu, jednak ówczesny szef MON  Aleksander Szczygło zaprosił go na kawę, gdzie powiedział: „dobre uwagi pan podniósł”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K./A.P.

Przeczytaj więcej

Budzisz: Polska nie ma strategii wobec Ukrainy. „Mówimy dwoma głosami”
Budzisz: Polska nie ma strategii wobec Ukrainy. „Mówimy dwoma głosami”
Sprawa kampanii „Sprawiedliwe Sądy” wróciła po niemal 10 latach. Dorota Kania: „To wygląda na zemstę polityczną”
Sprawa kampanii „Sprawiedliwe Sądy” wróciła po niemal 10 latach. Dorota Kania: „To wygląda na zemstę polityczną”
Szczucki: PiS nie powinien ścigać się z Konfederacją. „Ruskich trzeba trzymać jak najdalej od Polski”
Szczucki: PiS nie powinien ścigać się z Konfederacją. „Ruskich trzeba trzymać jak najdalej od Polski”