Jewgienij Satanowski, cytowany przez portal dorzeczy.pl, stwierdził na antenie państwowej stacji Rossija 1:
Stalin po prostu wypełniał obowiązki głównodowodzącego armią – we wszystkim, co wydarzyło się w Katyniu i we wszystkim, co było związane z Powstaniem Warszawskim. […] Żaden normalny dowódca wojskowy nie pozostawiłby na swoich tyłach grupy dobrze przygotowanych oficerów z wrogiej armii.
Na uwagę prowadzącego program, że „to okropne” odpowiedział, iż „to życie, to historia”. Tej ostatniej, jak podkreślił, nie tworzą ludzie z czystymi rękami:
Zgadza się, Stalin był tyranem i katem. Tak! A kto nim nie był?! Piłsudski?




