Wybory oznaczają początek walk wewnętrznych w każdym obozie, walk na dwóch poziomach. Każdy obóz składa się z sojuszników-rywali, więc między częściami składowymi. W ramach tych części są jeszcze poszczególne ugrupowania, grupy interesu, a także grupy towarzyskie – mówi gość „Popołudnia WNET”.
Jak twierdzi: Jarosław Kaczyński wszedłby na szczyt, gdyby został premierem. Głosy dla Prawa i Sprawiedliwości to propaganda. Pozycja rządu uległa osłabieniu co spowoduje cyrk w Sejmie i Senacie.




