Rozmówcą Krzysztofa Skowrońskiego jest Adam Chodziński, wicedyrektor szpitala specjalistycznego i były wiceprezydent Białej Podlaskiej. Chodziński podkreśla, że wraz z prezydentem Dariuszem Stefaniukiem byli władzą bardzo skuteczną i zostawili swym następcom 60 mln zł w budżecie miasta. Mówi on także o tym, czemu mimo sukcesów, nie zostali wybrani na kolejną kadencję. Zdaniem wiceprezydenta, w kampanii mogło być popełnione kilka błędów, ale przeważyły głosy młodzieży, która przez większość roku mieszka w Warszawie i głosowała po prostu przeciw PiS-owi.
Bądźmy szczerzy, nie ma żadnego bezrobocia. W tej chwili jest sytuacja taka, że jest rynek pracownika i dzisiaj, jako też jeden z pracodawców, właściwie największy pracodawca, my tych pracowników poszukujemy na rynku. Tak naprawdę dzisiaj nie pracują ci, którzy nie chcą pracować.
Jak mówi gość „Poranka WNET”, bliskość granicy pozwala na „wyjazdy turystyczne” do Brześcia, czyli pracę na czarno za granicą i dorabianie sobie do zasiłku. Prawdziwym problemem jest to, żeby zachęcić młodzież studiującą na dwóch bielskich uczelniach, aby nie wyjeżdżali z miasta po studiach.






