– Hejt na mnie trwa już około dwóch miesięcy. Dziwię się, że w dzisiejszych czasach musimy bronić rodziny która składa się z kobiety i mężczyzny, bronić naszych dzieci i jesteśmy za to napiętnowani. Nie zgodziłam się z seksualizacją dzieci w szkole i nie zgodziłam się na wybudowanie hostelu, dla homoseksualistów w trudnej sytuacji. Zastanawiam się, dlaczego takiego hotelu nie wybuduje się dla samotnych matek, czy dla ludzi wyrzucanych z kamienic.
Wicemistrzyni świata w windsurfingu podkreśla w Poranku Wnet, że nie jest przeciwniczką homoseksualistów a jedynie narzucanych przez nich ideologii:
– Nie mam nic do homoseksualistów ale do forsowania ich postulatów i narzucania większości ideologii mniejszość. Środowiska lewackie podłapały temat i zrobiły ze mnie homofoba […] Ponownie podkreślam, że ja do homoseksualistów nic nie mam, ale gdy mniejszość coś forsuje, to jako obywatelka Polski mogę się temu sprzeciwić – tłumaczy.




