Rzecznik stałego przedstawicielstwa Ukrainy przy ONZ Ołeh Nikołenko zwraca jednak uwagę na dosyć niezwykły zbieg okoliczności co do samego terminu. W specjalnym wpisie stwierdza:
„Nie spieszcie z wiarą, że Rosja zaczęła zbytnio się przejmować porozumieniami mińskim”
Ukraiński dyplomata wiąże bowiem działania Rosji z zaplanowanym całościowym omówieniem rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie, które ma się odbyć na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ zaplanowanym na 20 lutego. Ukraina jeszcze we wrześniu ubiegłego roku wprowadziła ten punkt do porządku dziennego Zgromadzenia Ogólnego. Teraz, na kilka dni przed posiedzeniem, podobny temat, ale w kontekście tzw porozumień mińskich i bez wskazywania Kremla jako odpowiedzialnego za agresję, wprowadza pod obrady Rady Bezpieczeństwa ONZ Federacja Rosyjska.
Ukraiński dyplomata nazywa to cynizmem i stwierdza, że nikt w konstruktywną rolę Kremla w rozwiązaniu konfliktu na Donbasie



