Na konferencji zostały poruszone najważniejsze tematy dotyczące Europy Środkowo-Wschodniej. Pierwszy blok rozmów „Sąsiedzi Europy, czy w Europie?” został zdominowany przez zagadnienie imigracyjne. Wszyscy zgodzili się z tym, że Stary Kontynent jest dziś przeludniony. Mimo to około 40-50 milionów Afrykańczyków wciąż czeka, aby przedostać się do Europy. Zdaniem poseł, należy zmienić politykę migracyjną Europy w taki sposób, aby dostarczać pomoc potrzebującym na miejscu, czyli w ich rodzimych krajach. Dzięki temu, w jej mniemaniu, uda się zatrzymać kolejne fale migracji.
„Naszym zadaniem jest to, aby odwieźć ich od pomysłu przyjmowania kolejnych imigrantów. Musimy zapewnić godziwe warunki w ich państwach. Partia Prawo i Sprawiedliwość mówi o tym już od dawna”.
Wiele głosów na wczorajszej konferencji wskazywało na fakt, że „arabska wiosna” doprowadziła do destabilizacji Europy. Jak zauważyła poseł PiS, niestety wiele krajów z Europy Zachodniej nadal tkwi w przekonaniu, że migranci szybko się zasymilują oraz noszą ze sobą kulturowe ubogacenie.
„Rzeczywistość wygląda tak, że w wielu krajach europejskich tworzą się ogromne getta przybyszów z Afryki i Bliskiego Wschodu, a asymilacja nie jest w żądnym stopniu widoczna […] Główną konkluzją rozmów na konferencji było to, że Europa Zachodnia popełniła błąd przyjmując imigrantów. Teraz natomiast nie może się z nim uporać, więc chce go zrzucić na barki krajów Europy Wschodniej”.




