Niektórzy mieli nawet nadzieję, że zostanie poruszona sprawa bezprawnie przetrzymywanych ukraińskich więźniów, w tym reżysera Ołeha Sencowa.
Ukraiński dyplomata i politolog Bohdan Jaremenko na antenie Espreso TV stwierdził, że być może to brak doświadczenia, a może wiedzy, lub inne nieznane przyczyny spowodowały, że Trump na konferencji prasowej po zakończeniu szczytu wystąpił jako „numer dwa” i faktycznie oddał inicjatywę Putinowi i stronie rosyjskiej. Ekspert zwraca uwagę, że co prawda trzy aspekty spraw ukraińskich były ogłoszone na konferencji prasowej przywódców USA i FR, ale wszystkie trzy przedstawił Putin.
Pierwszą z nich była sprawa Krymu. Przy czym to Putin zaznaczył, że istnieje różnicą w tej sprawie pomiędzy nim a Trumpem, który uznaję aneksję Krymu za bezprawną. Putin stwierdził: „Uważamy, że my przeprowadziliśmy referendum w pełnie zgodni z prawem międzynarodowym.” Ukraińscy komentatorzy przy okazji zwracają uwagę, że Putin, być może nie świadomie, tym samym przyznał się, że to właśnie Rosja przeprowadziła referendum na Krymie.
Drugą kwestia ukraińską był konflikt na wschodzie Ukrainy, ale tu znów Putin stwierdził, że trzeba domagać się wykonania ustaleń mińskich, ale tylko od Kijowa.




