Problem jest istotny i nie ma prostego rozwiązania. Dlatego nie wychodzimy od projektu ustawy, ale od zdefiniowania puli problemów, które przyszły projekt ustawy powinien rozwiązać – podkreślił minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.
Polska jest w niechlubnej czołówce europejskich państw dotkniętych zjawiskiem zatorów płatniczych. Według szacunków ministerstwa około 90 procent przedsiębiorców zostało dotkniętych zjawiskiem opóźnień w płatnościach. W tej grupie jedna czwarta firm ma następnie problemy z regulacją własnych zobowiązań oraz ogranicza z tego powodu inwestycje. Co dziesiąta firma z powodu opóźnień w płatnościach miała problem z wprowadzeniem produktu na rynek, a 7,5 procent obniżała zatrudnienie lub zmniejszała pensje pracownikom.
Charakter problemu przedstawiła minister przedsiębiorczości: Zatory to jest zahamowanie całego ruch gospodarczego. Ponad 90 procent przedsiębiorców, podkreśla, że problem realnie istnieje i ich dotyka. Na zatory płatnicze składają się dwa rodzaje zjawisk. Po pierwsze to jest nieterminowe spłacanie zobowiązań przez kontrahentów. Drugim typem działań hamujących przelewy płatności jest wyznaczanie długich terminów płatności. Ustalane terminów płatności, które dochodzą nawet do 180 dni.
Z badań przeprowadzonych w ramach Zielonej Księgi zatorów płatniczych w Polsce, opóźnienia rodzą konkretne konsekwencje w działalności firm, pierwsze opóźniają swoje płatności, a następne odłożenie działań w realizacji inwestycji i utrzymania zatrudnienia oraz wypłaty pensji. Skala blokad płatniczych negatywnie wpływają na kooperację polskich firm z zagranicznymi kontrahentami.





