Marek Jakubiak ostro skrytykował stan zamówień dla polskiej armii, szczególnie realizację kontraktów na zakup artylerii rakietowej “Homar” oraz rakiet patrioty: Te największe kontrakty są w lesie. Po prostu. [zdaniem byłego szefa MON] miały być, a nic więcej za tymi zapowiedziami, nie szło.
Pan minister Macierewicz posługiwał się PR-em i kamerami, a za tym nie szły realne działania. Polska armia żołnierzem stoi i na żołnierzy zawsze będzie można liczyć, ale czy karabinkami możemy coś zrobić w sytuacji, kiedy Rosja stawia Iskandery przy naszej granicy. My po dwóch latach rządów PiS nie mamy środków do zwalczania rosyjskich rakiet — pytał retorycznie Marek Jakubiak, wiceprzewodniczący sejmowej komisji Obrony Narodowej oceniając stan realizacji kontraktów zbrojeniowych.
Stanem realizacji nowych zamówień dla sił zbrojnych na ostatnim posiedzeniu Sejmu zajęła się komisja obrony, gdzie aktualną sytuację przedstawiał wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz. Zdaniem wiceministra program zakupu okrętów podwodnych, który miał być finalizowany w najbliższych miesiącach, a zostanie odłożonych nawet do roku 2026. Pozostałe kluczowe kontrakty będą realizowane, w tym zakup amerykańskich systemów rakietowych „Patriot”, na który pierwsza umowa ma zostać podpisana już w marcu.
Z decyzją ministerstwa o przesunięciu na późniejszy termin zakupu okrętów zgadza się poseł Marek Jakubiak: Cieszę się, że nie będzie realizacji programu zakupu okrętów podwodnych dla polskiej armii, bo porównaniu z oceanami i morzami, Bałtyk to kałuża. Nie bardzo rozumiem, po co naszym siłom zbrojnym łodzie podwodne w morzu, które, w najgłębszym miejscu ma 80 metrów, a średnia głębokość to 40 metrów. To jest dobry ruch [nowego kierownictwa MON].




