W czwartek przed godziną 2 w nocy Senat poparł bez poprawek nowelizację ustawy o IPN, która wprowadza kary grzywny lub więzienia do lat trzech za przypisywanie polskiemu narodowi, lub państwu odpowiedzialności m.in. za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką.
Senator stwierdził, że nie ma idealnych ustaw, które umożliwiałyby tylko jedną interpretację, a „większej precyzji sformułowań nie jesteśmy w stanie osiągnąć”. Zaznaczył, że w tej sprawie nie chodzi tu o precyzję, a o utworzenie szeregu instrumentów prawnych i politycznych do obrony dobrego imienia Polski oraz prawdy historycznej.
– Podobne sformułowania są zawarte również w ustawach innych państw, chociażby w Izraelu. Tutaj naprawdę nie chodzi o te słowa – mówił.
Zapytany, czemu nie został poparty postulat opozycji, do zawężenia ustawy o karaniu za użycie sformułowań o obozach zagłady, odparł, że problem jest szerszy, a zatem taki zapis by go nie rozwiązał. Podkreślił, że ustawa zagrania karania naukowców oraz historyków. Natomiast termin procedowania ustawy w Senacie wynika z kalendarza Sejmowego.





