Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Napluli nam w twarz i publicznie upokorzyli – Krzysztof Wyszkowski o przemówieniu ambasador Izraela w Auschwitz

Fot. Pimke / Wikimedia Commons (CC BY 2.5)

Tak legenda „Solidarności” skomentowała zachowanie ambasador Izraela Anny Azari podczas obchodów 73. rocznicy wyzwolenia Auschwitz, które według niego było nieeleganckie i wręcz obrzydliwe.

Anna Azari zrezygnowała z przygotowanego wcześniej przemówienia podczas obchodów rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau i potępiła nowelizację ustawy o IPN, która zakłada karanie grzywną lub pozbawieniem wolności do lat 3, za używanie kłamliwego sformułowania „polskie obozy śmierci”, lub obarczeniem współodpowiedzialnością za Holocaust narodu lub państwa polskiego.

Gość Radia Wnet powiedział, że bardzo mocno odczuł to, co powiedziała Pani ambasador Izraela. Szczególnie że przemówienie odbywało się w takim miejscu – Zabrakło tu wstydu i poczucia godności.

Anna Azari tłumaczy się teraz, że musiała zmienić swoje przemówienie, ponieważ takie instrukcje dostała od rządu izraelskiego. Zdaniem Krzysztofa Wyszkowskiego ambasador Izraela ostatecznie mogła powiedzieć to po zakończeniu uroczystości, zaraz po wyjściu z terenu obozu, jednak rząd Izraelski wybrał inną drogę:

– W przemówieniu chodziło o to, aby napluć nam w twarz, uderzyć pięścią w nos. To okropne, że rząd Izraelski podjął decyzje o publicznym upokorzeniu Polski. Jest to akt państwowej agresji i chowanie głowy w piasek niczego nie załatwia.

Polityka Izraelska jest bardzo brutalna. Bywało już tak, że jeden z premierów mówił, że Polacy wypili antysemityzm z mlekiem matki, natomiast później te stosunki się polepszały. Nigdy nie mieliśmy tak dobrych stosunków, jak ostatnio i to, co stało się w obozach, dowodzi m.in., że polska racja stanu to dla Izraela materiał przetargowy w rozgrywkach międzynarodowych:

– Może chodzi o roszczenia odszkodowawcze. Obawiam się również, że Polska racja stanu jest jakąś kartą przetargową w grach politycznych, np. o niedozbrajanie Iranu czy Libanu przez rakiety rosyjskie. Do tego dochodzi wielka rozgrywka historyczna, która trwa już wiele lat pomiędzy Polską a Izraelem jako państwem reprezentującym interesy światowego Żydostwa, o to, kto był pierwszą ofiarą w II wojnie światowej. Polacy nie mogą zrzec się tego, że byliśmy pierwszą ofiarą obu totalitaryzmów. Izrael stoi konsekwentnie na tym stanowisku, że II wojna światowa to był tylko Holocaust, a walka Polski z Sowietami nie jest nawet uwzględniana w ich historiografii. Ma to przełożenie na opis historyczny w światowej propagandzie.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

JN

 

 

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook