Gdy inwestujemy nasze oszczędności ponosimy ryzyko, które możemy określić jako prawdopodobieństwo, że ulokowane środki nie przyniosą oczekiwanych przychodów. W zależności od rodzaju inwestycji musimy liczyć się z tym, że nie osiągniemy oczekiwanej stopy zwrotu lub dodatkowo stracimy część lub całość zainwestowanego kapitału. Generalna zasada mówi, że czym większe oczekiwane zwroty, tym większe ryzyko inwestycyjne.
Przykładem inwestycji o niskim ryzyku są obligacje skarbu państwa, które często uznaje się za inwestycje o zerowym ryzyku, ponieważ bankructwo państwa jest uznawane za nieprawdopodobne zdarzenie. Do końca września można kupić 2-letnie obligacje skarbu państwa, które dadzą nam 2,10% zysku w każdym roku inwestowania, z roczną kapitalizacją odsetek, czyli kupując np. 10 obligacji o wartości 100 zł każda po 2 latach zarobimy 42,4 zł i jest to kwota gwarantowana przez państwo. Skarb państwa oferuje jeszcze obligacje 3, 4, 6, 10 i 12-letnie.
Można inwestować również w akcje i obligacje przedsiębiorstw, ale nie jest to polecany wybór dla większości inwestorów. Wprawdzie usłyszymy, że w długim terminie kursy akcji rosną, ale często trzeba czekać więcej niż standardowe 3 do 5 lat i ta prawidłowość dotyczy indeksów akcji, a te pokazują średni kurs najlepszych spółek w danej kategorii. Trzeba mieć też na uwadze, że spółki, które wchodzą w skład indeksów, także potrafią podupaść lub zbankrutować, a wtedy wypadają z indeksu. Patrząc na rosnący indeks akcji musimy pamiętać, że w różnych okresach w jego skład wchodzą różne spółki.




