Piramidy finansowe, nazywane rzadziej „schematami Ponziego”, nie są zjawiskiem rzadkim. Nie wiadomo ile ich kryje się na liście ostrzeżeń Komisji Nadzoru Finansowego, na której, w różnych kategoriach, widnieje aktualnie blisko 200 organizacji podejrzewanych o popełnienie przestępstw finansowych. To właśnie ta lista, na którą w październiku 2009 roku została wpisana spółka Amber Gold, odpowiedzialna za zorganizowanie być może największej polskiej piramidy finansowej – straty 18 tys. poszkodowanych klientów szacuje się na 851 mln złotych.
Największa piramida finansowa w Stanach Zjednoczonych zakończyła się w 2009 roku skazaniem jej twórcy na 150 lat więzienia, co było największą dozwoloną karą. Bernard Madoff, nazywany „Bernie’m” został uznany za winnego dokonania oszustwa finansowego, w którym – według jednego z wyliczeń – poszkodowanych zostało 4800 klientów, a ich straty osiągnęły blisko 65 miliardów dolarów, czyli były ponad 250 razy większe od tych zgłoszonych przez poszkodowanych w sprawie Amber Gold, przy czym dotyczyły kilkakrotnie mniejszej liczby inwestorów.
Bernie Madoff prowadził swój schemat Ponziego przez ponad dekadę. W 2008 roku piramida Madoffa mocno zwolniła, bo coraz więcej inwestorów zaczęło wypłacać pieniądze, a nowych zaczęło brakować. Podobno właśnie wtedy Bernard Madoff poinformował o oszustwie swoich synów, jego partnerów w firmie Bernard Madoff Securities, prowadzącej legalną działalność finansową w tym samym biurowcu, w którym realizowany był ten największy przekręt.




