Pjongjang poinformował, że Korea Północna dołączyła do grona mocarstw jądrowych, uznała, że program budowy strategicznych sił jądrowych został zrealizowany, a jej rakiety mogą dosięgnąć terytorium Stanów Zjednoczonych.
Zdaniem Ireny Lasoty niektórzy komentatorzy przewidywali, że po wizycie Donalda Trumpa w Korei Północnej, ta podejmie kolejne kroki, ale prezydent Donald Trump upierał się, że po jego wizycie, podczas której potępił działania Korei Północnej, oraz po dyskusjach z Rosjanami i Chińczykami całe niebezpieczeństwo ze strony Kim Dzong Una przeminęło. Zdaniem dziennikarki takie zabiegi w polityce w stosunku do Korei Północnej trwają już od kilku lat zarówno w ONZ, jak i innych komisjach:
„Potępia się północnokoreański rozwój broni, ale z drugiej strony Korea cały czas realizuje swój projekt. Nie mogłaby tego robić, gdyby została odcięta od świata. Korea Północna cały czas ma dostęp do nowych technologii, ale również do pierwiastków potrzebnych do skonstruowania rakiety: plutonu oraz uranu.
Jak podkreśla dziennikarka – właściwie nie wiadomo, do kogo należą wszystkie kopalnie uranu. W czasie prezydentury Baracka Obamy 2 % jednej z kopalń uranu sprzedano Rosji, w Kirgistanie powstało teraz 20 nowych miejsc, należących do koncernów kontrolowanych przez nieznane podmioty. Pakistański ojciec bomby atomowej Abdul Qadeer Khan zajmował się nauczaniem konstrukcji bomby atomowej m.in naukowców z Korei Północnej.



