Gościem Krzysztofa Skowrońskiego w Poranku WNET był Romuald Szeremietiew, były minister obrony narodowej, doktor habilitowany nauk wojskowych, a w czasach PRL działacz ROPCiO, KPN i PPN. Na początku rozmowy odmówił omawiania „komunikatów z wojny wewnętrznej między PiS-em a PiS-em”. Powiedział, że jest zniesmaczony i poirytowany, że w tak ważnej sprawie, jak bezpieczeństwo narodowe, doszło do konfliktu między zwierzchnikiem sił zbrojnych a ministrem obrony narodowej. Nie interesuje go też, kto winien, ale to, jaki jest tego skutek. Nie ma znaczenia, kto zaczął.
Krzysztof Skowroński zapytał zatem o ocenę ministra Antoniego Macierewicza. Na co Romuald Szeremietiew odpowiedział pytaniem, czy można go oceniać. Krytyka MON – jak stwierdził – w części obozu rządzącego jest uznawana za wpisywanie się w ataki opozycji na „najlepszego ministra obrony narodowej w dziejach Rzeczypospolitej”.
Romuald Szeremietiew widzi w MON „pewną nieudolność”. Są rzeczy, które trzeba zrobić, a się ich nie robi. W zamian mamy „różne fajerwerki”. Czego zatem się nie robi? Zdaniem gościa nie ma strategii obrony kraju. Założenia dotychczasowej okazały się fałszywe. Już poprzednia władza, gdy wybuchła wojna na Ukrainie, orzekła, że nasza armia nie jest w stanie obronić naszych granic. Jednak do tej pory obowiązują dokumenty strategiczne przyjęte jeszcze za „niemiłościwie panującego Bronisława K. i pana, który obecnie jest w Brukseli”.
![Romuald Szeremietiew: Widzę obronę terytorialną w innej roli niż ta, która jest jej obecnie przypisywana [VIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fpanel.wnet.fm%2Fwp-content%2Fuploads%2F2017%2F10%2FSzeremietew-6.jpg&w=1920&q=75)



