Teraz na antenie:
Radio Wnet
Człowiek

Rodzina Marokańczyków, sprawców z Rimini miała opuścić Włochy. Kongijczyk szef bandy to uciekinier z ośrodka

Guerlin Butungu szef bandy, która dokonała bestialskiego gwałtu i pobicia Polaków z Rimini, prawdopodobnie ma 30 lat(podaje 20 lat). Pojawiły się też pytania co do wieku pozostałych sprawców.
Rodzina Marokańczyków, sprawców z Rimini miała opuścić Włochy. Kongijczyk szef bandy to uciekinier z ośrodka

fot. PAP/EPA Szef bandy z Rimini eskortowany przez policję. Z informacji ujawnionych przez Włochów wynika, że do tej pory nie wyraził on skruchy.

Szefem bandy był Kongijczyk Guerlin Butungu, który nie okazuje żadnej skruchy – donoszą włoscy śledczy.

Przebywał we Włoszech legalnie po tym, jak złożył wniosek o azyl (przypłynął z Afryki na Lampedusę w 2015 r.). Ośrodek dla uchodźców opuścił dwa miesiące temu. Porzucił legalne zatrudnienie i odrzucił propozycje pracy, które mu oferowano, ale zdjęcia na Facebooku wskazywały, że wyjątkowo dobrze mu się powodziło. Prawdopodobnie stworzył grupę przestępczą, która kradła komórki, portfele i biżuterię turystom. Składała się z imigrantów lub ich potomków.

Włoskie media są zgodne: stanowi on dowód na klęskę programu integracji.

Polscy internauci o czym donosił już dziennik Fakt sprawdzili wiek rzekomego 20-latka. Wynik programu rozpoznającego wiek Kongijczyka to 30 lat.

Szekspir pod gwiazdami

Również dzieje rodziny imigrantów z Maroka świadczą o „programie integracji”, do której należy dwóch nieletnich sprawców napaści w Rimini. Miała ona już trzy lata temu opuścić Włochy – ujawniły  włoskie media. Władze miasteczka koło Pesaro oferowały jej 20 tysięcy euro za powrót do ojczyzny.

Według dziennika „Il Resto del Carlino” ojciec dwóch nastoletnich braci, oskarżonych obecnie o brutalną napaść, został wcześniej wydalony z Włoch, ale zdołał do nich powrócić.

Burmistrz miasteczka Vallefoglia Palmiro Ucchielli powiedział, że w 2014 roku lokalne władze podjęły starania, by odesłać mieszkającą w komunalnym lokalu rodzinę z czworgiem dzieci do Maroka.

„Znaleźliśmy pieniądze na ten cel, po około 5 tysięcy euro na osobę, być może nawet więcej, by wrócili do Maroka, gdzie przebywał już ojciec wydalony” z Włoch – wyjaśnił burmistrz, cytowany w poniedziałek na stronie internetowej gazety z Bolonii. Według jego słów matka zgodziła się wyjechać z Włoch. Rodzina miała otrzymać również opłacone bilety na podróż.

Szekspir pod gwiazdami

Burmistrz dodał: „Wszystko było gotowe. Matka z czworgiem dzieci była nawet na posterunku załatwić formalności wyjazdowe. Potem nie wiem, co się stało, ale od sądu do spraw nieletnich dowiedzieliśmy się, że ojciec rodziny jest znowu w Vallefoglia, gdy my czekaliśmy, że rodzina wyjedzie na zawsze”.

Dziennik wyjaśnił, że zgodę na repatriację nieletnich dzieci urodzonych we Włoszech muszą wyrazić rodzice. W przeciwnym razie osoby urodzone we Włoszech nie mogą zostać zmuszone do opuszczenia tego kraju.

Ojciec rodziny powrócił do Włoch nielegalnie. Otrzymał za to potem karę roku i 4 miesięcy pozbawienia wolności, którą właśnie odbywa w areszcie domowym.

Bolońska gazeta napisała również, że przed sądem, który zgodził się na to, aby pozostał we Włoszech, obiecał, że będzie pilnował swych synów, sprawiających kłopoty w okolicy.

Szekspir pod gwiazdami

Jego dzieci – twierdzi dziennik – były zaniedbane i porzucone przez rodzinę. Miejscowi karabinierzy często zbierali pieniądze, by dać im na jedzenie. To, że chłopcy byli często głodni, potwierdziła także ich była nauczycielka.

Rodzina korzystała z pomocy Caritas i władz gminy, które opłacały jej rachunki.

Fakt.pl, PAP/MoRo

Przeczytaj więcej

„Miasto nie powinno zarabiać na wolontariacie”. Osiedle Jazdów walczy o przetrwanie
„Miasto nie powinno zarabiać na wolontariacie”. Osiedle Jazdów walczy o przetrwanie
„Męczennik” Chamenei, chaos Bliskiego Wschodu, upadek mitu potęgi USA? Felieton na zimno Tomasza Wybranowskiego
„Męczennik” Chamenei, chaos Bliskiego Wschodu, upadek mitu potęgi USA? Felieton na zimno Tomasza Wybranowskiego
Niepełnosprawność to nie koszt. „Największą barierą wciąż jest system – i nasze myślenie”
Niepełnosprawność to nie koszt. „Największą barierą wciąż jest system – i nasze myślenie”