Juliusz Kulski, gość Aleksandra Wierzejskiego w Poranku Wnet, przyjechał do Polski z okazji wizyty Donalda Trumpa w Warszawie, by być obecnym pod Pomnikiem Powstańców Warszawskich podczas przemówienia prezydenta USA.
Od początku, jako członek Tea Party, popierał jego kandydaturę na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Uważa, że Trump jest doskonałym prezydentem i mądrym człowiekiem, który zna historię i dokonania Polski, ceni Polaków i daje temu wyraz.
Juliusz Kulski jest synem przyjaciela i następcy Stefana Starzyńskiego na stanowisku prezydenta Warszawy, z ogromnym poświęceniem i narażeniem życia pełniącego tę funkcję w czasie II wojny światowej. Dzieciństwo spędził w Warszawie. W wieku 12 lat złożył przysięgę do ZWZ. Był aresztowany, więziony na Pawiaku i w alei Szucha. Mając 15 lat walczył w powstaniu warszawskim w pułku Baszta na Żoliborzu, w 9 kompanii dywersji bojowej. Po wojnie trafił do Stanów Zjednoczonych.



