-Dziś na wolność wychodzi Adam Słomka, który odsiadywał karę grzywny za obrazę sądu- poinformowała w Południu Wnet Jadwiga Chmielowska. Jej zdaniem jest to jawna niesprawiedliwość, że osoba taka jak Słomka za niezdjęcie czapki musiała odsiedzieć cztery dni aresztu przy ulicy Mikołowskiej. Miejsce to, jak zaznaczyła, cieszy się złą sławą od czasów niemieckich, kiedy to odbywały się tam egzekucje przez ścięcie gilotyną.
– Ciekawe jest to, że pan Frasyniuk może powiedzieć, że ma prawo w czterech literach i chodzi na wolności, udziela wywiadów w TVN, a Słomka, który powiedział prawdę, bo w sądach tej lustracji nie było, musiał odsiedzieć swoje – powiedziała Chmielowska. Jej zdaniem jest to co najmniej krzywdzące. Dodała przy tym, że środowisko sędziowskie nie dokonało samooczyszczenia, jak tego chciał Adam Strzembosz.
-Jest to środowisko, jak każdy Polak widzi, paskudne – oceniła Chmielowska, która zastrzegła, że oczywiście są również sędziowie bardzo porządni.



